
To tytuł badania z 2025 roku „Sztuczna inteligencja nie zmniejsza ilości pracy – ona ją intensyfikuje”.
Badanie przeprowadzone przez Aruna Ranganathan i Xingqi Maggie Ye z Berkeley Haas School of Business objęło 200 pracowników amerykańskiej firmy technologicznej. Autorki analizowały, jak dostęp do zaawansowanych modeli LLM wpływa na realne obciążenie psychiczne i strukturę dnia pracy.
Główne wnioski z badania:
- Rozrost obowiązków: Pracownicy biorą na siebie więcej zadań, bo czują, że AI pozwala im „ogarnąć” tematy wcześniej odkładane na później.
- Zacieranie granic: Szybkość generowania treści przez AI eliminuje naturalne przerwy w pracy, co prowadzi do drastycznego wzrostu zmęczenia poznawczego.
- Rola nadzorcy: Praca ewoluuje w stronę ciągłego monitorowania i korygowania wyników AI, co wymaga skrajnego skupienia.
- Paradoks wydajności: Firmom coraz trudniej jest odróżnić rzeczywisty wzrost produktywności od chwilowej, wyczerpującej intensyfikacji pracy.
Moja perspektywa: Nerwowe przełączanie i „jeszcze jeden prompt”
Całkowicie podpisuję się pod tymi wnioskami. Skok produktywności, jaki dają te narzędzia, jest po prostu wycieńczający. Sama wciąż łapię się na tym, że siedzę w kilku narzędziach jednocześnie, nerwowo przełączając się między oknami, sprawdzając wyniki i wciąż od nowa korygując elementy wynikowe.
To poczucie posiadania „cyfrowego partnera” daje złudny pęd, ale w rzeczywistości oznacza ciągłe żonglowanie projektami i gigantyczne obciążenie psychiczne. Często już po dwóch godzinach takiej pracy czuję, że moja energia na dany dzień jest na zerze. Mimo to trudno przestać, bo wizja stworzenia kolejnej funkcji za pomocą „jeszcze tylko jednego promptu” stała się dla nas wszystkich niemal uzależniająca.
Rzeczywistość rynkowa: Cięcie etatów i iluzja ROI
Słyszę to samo od innych: w wielu organizacjach zjawisko to przybiera toksyczną formę. Firmy decydują się na redukcję etatów, nakładając pozostałe zadania na resztę zespołu z lakonicznym komentarzem: „Przecież masz AI, które zrobi to za Ciebie, miałeś szkolenie i wdrożenie”. To niebezpieczne uproszczenie (pisałam o tym już w listopadzie).
Badania, m.in. głośny raport Upwork Research Institute, potwierdzają ten trend: aż 77% pracowników twierdzi, że AI faktycznie zmniejszyło ich wydajność i zwiększyło obciążenie pracą, podczas gdy zarządy oczekują cudów. Z kolei raporty Gartnera wskazują, że wiele firm kupuje drogie rozwiązania, ale nie widzi zwrotu z inwestycji (ROI), a jedynie rosnące koszty subskrypcji i infrastruktury.
Wygląda na to, że właśnie zburzyliśmy dekady intuicji dotyczącej tego, co oznacza „zrównoważona praca”. Odnalezienie nowej równowagi między narzędziami, nowymi stanowiskami a higieną psychiczną zajmie nam sporo czasu.
Jest 2.28 nad ranem, skończyłam artykuł i myślę sobie “dać go teraz na Li czy już jutro”… odruchowo wchodzę w czasie kiedy zastanawiam się co sobie samej odpowiedzieć i widzę taki oto artykuł po otwarciu Li:
https://www.linkedin.com/posts/michal-tekiela_czy-warto-inwestowa%C4%87-w-ai-w-dziale-zakup%C3%B3w-share-7427513391004405760-MqB-?utm_source=share&utm_medium=member_desktop&rcm=ACoAAAS_FL0BuZvASv2u780rGEkwPfES_gZO3ec
No i właśnie, punkt widzenia zależy od …. tego co sprzedajesz 🙂
Każdy sobie co chce, myśleć sobie może.


















